WebHostingTalk

Artykuły z kategorii: Artykuły

NASK podsumowuje rok 2017 w domenie .pl.

Rejestr domeny .pl w NASK – niezależnym Państwowym Instytucie Badawczym –  opublikował swój pierwszy raport roczny „Rynek nazw domeny .pl” https://www.dns.pl/NASK-raport-rynek-nazw-domeny-pl-2017.pdf, zawierający szczegółowe informacje podsumowujące rok 2017, w tym dane niepublikowane wcześniej. Liczba nazw w domenie .pl plasuje polski rejestr na 6. miejscu w Europie i na 10. pozycji na świecie. Co 40 sekund rejestrowana jest nowa nazwa domeny w rejestrze .pl. Jak wyglądał rok 2017 na polskim rynku domen?

 

Szczegółowe dane
W 2017 roku łączna liczba nazw w domenie .pl wyniosła ponad 2,54 mln i zmniejszyła się o ok. 4,7 proc w stosunku do roku poprzedniego. W zeszłym roku zarejestrowano prawie 900 tys. nowych nazw. Zwiększyła się również liczba abonentów domeny .pl – na koniec 2017 było ich ponad milion, z czego ok. 66% stanowili przedsiębiorcy. Udział domeny .pl w krajowym rynku domen był najwyższy i wyniósł ponad 72%. Spośród 2,57 mln aktywnych nazw domen w rejestrze .pl prawie 600 tys. (578 181) zarejestrowanych jest za pośrednictwem nazwa.pl. Firma odnotowała 4,2% wzrost zarejestrowanych domen w stosunku do roku poprzedniego. Według raportu NASK  home.pl jest na 2. pozycji i zalicza mocny, bo 27,4% spadek w ilości zarejestrowanych domen w stosunku do poprzedniego roku, posiadając ich obecnie 473 590, czyli o ponad 100 tys. miej niż nr 1 na rynku – nazwa.pl. Na 3. pozycji znalazła się firma OVH, która  posiada nieco ponad 276 tys. zarejestrowanych nazw w domenie .pl. Co trzecia (33,56%) nowa nazwa w domenie .pl jest rejestrowana właśnie poprzez nazwa.pl. Home.pl w 2017 roku zarejestrowało o połowę mniej (15,61%) domen, plasując się na 2. pozycji w zestawieniu.  – Polityka nazwa.pl, nastawiona na bezpieczeństwo i jakość obsługi Klienta, przynosi efekty w postaci wzrostu ilości nowych rejestracji, globalnej liczby domen oraz liczby abonentów, którzy zaufali naszej firmie. – tłumaczy Krzysztof Cebrat, prezes zarządu krakowskiej spółki.

      Źródło: Szczegółowy Raport NASK za rok 2017Źródło: Szczegółowy Raport NASK za rok 2017

Gwiazda według NASK
Dane z raportu NASK wskazały jasno największą firmę na polskim rynku. Ponad jedna trzecia (33,56%) nowo zarejestrowanych w 2017 roku domen jest obsługiwana przez tego rejestratora. Istotny jest również fakt, że od 2013 roku firma utrzymuje pierwszą pozycję w zakresie ilości obsługiwanych abonentów. Co czwarty (23,19%) wybiera nazwa.pl jako swojego rejestratora, a to przekłada się także na największą globalną ilość obsługiwanych domen. Nazwa.pl w tej kategorii posiada 22,44% udziału we wszystkich zarejestrowanych nazwach w domenie .pl. – Dane z niezależnego, obiektywnego źródła, jakim jest coroczny raport NASK są jednoznaczne, jesteśmy nr 1 w Polsce. Tym bardziej cieszy nas przyznany przez NASK status „gwiazdy”, na który zapracowaliśmy – z dumą przyznaje Krzysztof Cebrat.

Źródło: Szczegółowy Raport NASK za rok 2017

Kolejne posunięcia
Nazwa.pl w pierwszym kwartale 2018 roku podpisała wszystkie domeny zarejestrowane za pośrednictwem firmy nazwa.pl protokołem DNSSEC. Poprzez wprowadzone rozwiązanie, nazwa.pl zabezpiecza ponad 90% wszystkich domen w Polsce chronionych tym protokołem. – To tylko jedno z posunięć, jakie zaplanowaliśmy na ten rok, które umocnią naszą pozycję, a z pewnością doda nam kolejną „gwiazdkę na pagonach”, przyznawaną przez NASK – z satysfakcją podsumowuje Krzysztof Cebrat, prezes zarządu nazwa.pl.

 

Z raportem można zapoznać się na stronie NASK (https://www.dns.pl/NASK-raport-rynek-nazw-domeny-pl-2017.pdf).

 

Czy korzystasz już z ochrony Twojej domeny – DNSSEC?

Na koniec 2017 roku zaledwie 1,6%, czyli niewiele ponad 40 tys., nazw w domenie .pl było zabezpieczonych protokołem DNSSEC. 

Aktualnie liczba zabezpieczonych nazw wzrosła do prawie 490 tys., co stanowi 20% wszystkich nazw w domenie .pl. Największy polski rejestrator nazwa.pl podpisał w ubiegłym tygodniu prawie 450 tys. domen protokołem DNSSEC. Dzięki tym działaniom rejestr domeny .pl znalazł się na czwartym miejscu najlepiej zabezpieczonych pod tym względem rejestrów wśród wszystkich, ponad 60 członków CENTR (Council of European National Top-Level Registries), za Holandią (ponad 2 mln 870 tys. nazw), Szwecją (ponad 870 tys. nazw) i Czechami (ponad 620 tys. nazw).

Zagrożenia wynikające z korzystania z niezabezpieczonego DNS

Protokół DNS zaprojektowano tak, aby w szybki i prosty sposób użytkownik Internetu otrzymał połączenie z poszukiwanym zasobem, przy całkowitym pominięciu weryfikacji autentyczności otrzymanej odpowiedzi. Tworząc protokół, nie przewidziano szybkiej popularyzacji rodzaju usług dostępnych przez DNS oraz związanych z tym zagrożeń. Informacje przesyłane w ten sposób nie są utajnione, ani zabezpieczone przed podrobieniem czy modyfikacją. Potencjalnie, dane mogą zostać sfałszowane bądź zmienione w wielu miejscach sieci. Po ich wprowadzeniu do pamięci podręcznej serwerów DNS, przez dłuższy czas są one jeszcze udostępniane kolejnym użytkownikom. Dotychczas zwracano uwagę głównie na bezpieczeństwo samych usług, tj. zabezpieczanie dostępu do serwisów bankowych, szyfrowanie poczty elektronicznej, pomijając zabezpieczenie samych nazw domen internetowych, będących podstawą działania tych usług. Powoduje to narażenie użytkowników na nieświadome ujawnienie, na fałszywych (podmienionych) stronach internetowych, utworzonych na prawdziwych nazwach domen, istotnych danych (tożsamości, haseł), a przez to utratę kontroli, np. nad kontem bankowym, pocztą elektroniczną czy profilem w serwisie społecznościowym.

Czym jest DNSSEC?

DNSSEC jest skuteczną metodą zwiększenia bezpieczeństwa korzystania z DNS, a przez to poprawy bezpieczeństwa użytkowników Internetu oraz instytucji funkcjonujących w Internecie.
DNSSEC to narzędzie dla użytkownika końcowego, który dzięki niemu jest w stanie stwierdzić, czy informacja, która do niego dotarła przez DNS, jest prawdziwa czy fałszywa, a co za tym idzie, czy np. strona internetowa, którą odwiedza, to rzeczywiście strona banku, urzędu, elektronicznego sądu czy rejestru publicznego itp., czy też podszywająca się pod nią strona fałszywa (phishing). DNSSEC to również narzędzie dla instytucji funkcjonujących w Internecie, które dbają o bezpieczeństwo swoich klientów i świadczonych usług. Zabezpieczając swoje domeny protokołem DNSSEC, dają swoim klientom możliwość weryfikacji udostępnianych przez nich danych w DNS.

Znaczenie dla polskiego rynku

NASK od dłuższego czasu promuje inicjatywę zabezpieczania DNS nowym bezpiecznym podpisem. Bardzo nas cieszy, że nasze działania edukacyjne oraz warsztaty techniczne organizowane dla Partnerów dotyczące bezpieczeństwa domen internetowych przynoszą efekty. Tym bardziej doceniamy fakt, że największy Partner NASK, nazwa.pl, zdecydował się na zabezpieczenie obsługiwanych przez siebie domen protokołem DNSSEC i tym samym awansował do grona liderów nowoczesnych rejestratorów domen w Europie. Warto dodać, że wśród naszych rejestratorów są również inne firmy oferujące wsparcie DNSSEC i mamy nadzieję, że wkrótce ta usługa stanie się standardem w Polsce – mówi Roman Malinowski, kierujący krajowym rejestrem domeny .pl w NASK.

 

Źródło:

https://nazwa.prowly.com/28906-lider-rynku-domen-wyznacza-standardy-nazwa-pl-wprowadza-dnssec-dla-prawie-450-tys-domen-pl

https://www.dns.pl/dnssec/dnssec_w_nask.html

PLNOG18 – lepszy niż kiedykolwiek!

Ponad 800 uczestników, 4 ścieżki, 55 wykładów, panele dyskusyjne, prezentacje w Community Corner oraz spotkanie z Minister Cyfryzacji Anną Streżyńską – to jedynie część tego, co działo się podczas osiemnastej edycji PLNOG. W ciągu zaledwie dwóch dni uczestnicy konferencji mieli okazję zgłębić wiedzę z zakresu cyberbezpieczeństwa, routingu czy IoT. Korytarze Marriottu wypełniły się rozdyskutowanym tłumem, a organizatorom choć na chwilę udało się zebrać w jednym miejscu ludzi pracujących nad cyfryzacją naszego kraju.

Piotr Jaworski (Orange Polska), Rafał Budweil (Triggo), Piotr Konieczny (Niebezpiecznik.pl) i wielu innych gości pojawiło się ze swoją prelekcją na jednej z czterech scen PLNOG18. Konferencja dawno nie miała tak szeroko rozwiniętej tematyki. Poza sieciami i operatorką, podczas tej edycji pojawiło się dużo nowości.

Spotkanie z Minister Cyfryzacji Anną Streżyńską

Nie da się ukryć, że największe zainteresowanie wzbudziło przybycie inister Cyfryzacji Anny Streżyńskiej. Podczas panelu dyskusyjnego z jej udziałem zostały poruszone tematy przyszłości cyfryzacji Polski oraz planów Ministerstwa. Warto dodać, że Minister zaznaczyła, jak ważne jest stworzenie rzetelnej ustawy dotyczącej cyberbezpieczeństwa, aby móc zapewnić państwu system obronny na wysokim poziomie. Podkreśliła także, że bezpieczeństwo sieci jest wspólnym interesem całego kraju, zadeklarowała chęć oraz gotowość do współpracy z operatorami i organami administracyjnymi w celu budowania systemu wzajemnego informowania. Po panelu dyskusyjnym Minister udała się na wewnętrzne, robocze spotkanie dotyczące możliwości stworzenia Zespołu Doradczego dla Ministerstwa Cyfryzacji, złożonego z ekspertów branży telekomunikacyjnej oraz cyberbezpieczeństwa. O przebiegu spotkania i wnioskach można przeczytać na stronie organizatora.

Razem możemy więcej!

Prawdziwym hitem osiemnastej edycji PLNOG-a okazał się Community Corner, który był areną nie tylko fachowych dyskusji, ale także miejscem towarzyskich spotkań i nawiązywania nowych znajomości. Dzięki pomocy Piotra Wojciechowskiego organizatorom udało się stworzyć luźną atmosferę opartą na profesjonalnej wymianie doświadczeń. W Community Corner wypowiadali się przedstawiciele grupy SysOps/DevOps Polska, forum CCIE.pl a także Michał Sajdak z Sekurak.pl. Pełna sala podczas każdego z tych wystąpień najlepiej świadczy o tym, że branża telekomunikacyjna jest otwarta i chętna na dyskusję!

Konferencja dla profesjonalistów

Podczas tej edycji konferencji aż 33% ankietowanych przyznało, że do wzięcia udziału w konferencji przekonała ich interesująca agenda. I nie ma się czemu dziwić! Duża liczba case study, mocno inżynierskie sesje i najlepsi specjaliści w Polsce byli w końcu odpowiedzią na zeszłoroczne sugestie uczestników. Dlatego też nie mogło zabraknąć Tomasza Brola i jego szalonych, balonowych misji; tematów security oraz SDN. Uczestnicy PLNOG18 zgodnie stwierdzili, że to dobry kierunek rozwoju konferencji, dlatego na pewno krakowska edycja również skupi się na kwestiach technicznych.

Elita polskiej branży ICT w jednym miejscu

Podczas wiosennego PLNOG-a w Warszawie odbywają się wybory do Komitetu Programowego, który odpowiada za ocenianie zgłoszeń CfP oraz czuwa nad merytoryczną jakością spotkania. Głosami uczestników konferencji, na roczną kadencję do tego prestiżowego organu zostali wybrani:

  • Łukasz Biernacki
  • Tomasz Brol
  • Magdalena Figiel
  • Andrzej Karpiński
  • Marcin Kuczera
  • Sebastian Pasternacki
  • Robert Ślaski
  • Piotr Wojciechowski
  • Robert Woźny

Ponadto podczas PLNOG18 wybrany został najlepszy prelegent. Tym razem jednak statuetka Royal Jacka trafiła w ręce aż dwóch speakerów – Sebastiana Pasternackiego (Cisco) oraz Piotra Koniecznego (Niebezpiecznik), którzy ex aequo zdobyli najwięcej głosów. Serdecznie gratulujemy!

Obowiązki i przyjemność w jednym

Nie byłoby PLNOG-a, gdyby nie Internet! I to właśnie sieci został poświęcony panel “Historia Internetu”, który pomimo późnej pory zgromadził pełną salę słuchaczy. O tym, że uczestnicy mają wielki sentyment do swoich początków poznawania zakamarków sieci najlepiej świadczą ich wspomnienia, które udało się organizatorom zebrać w jeden, krótki filmik.

Oczywiście konfernecja nie mogła się obyć bez hucznego After Party, zorganizowanego tym razem w Hard Rock Cafe! Jednak to nie jedyna atrakcja, która poruszyła serca uczestników. Osiemnasta edycja od samego początku kusiła możliwością wygrania nowoczesnej Hondy Civic! Auto podczas finału konferencji powędrowało w ręce szczęśliwego zwycięzcy, a najlepszym komentarzem niech będzie radosny okrzyk: “Żona mi nie uwierzy!”! Mamy nadzieję, że samochód będzie służył jak najdłużej!

Czego spodziewać się na PLNOG19?

Razem z końcem PLNOG18 ruszyła rejestracja na dziewiętnastą edycję, która odbędzie się w Krakowie 25-26 września 2017. Będzie to kosmiczna podróż w świat najnowszych technologii i inspirujących rozwiązań. Zgodnie z deklaracją nowego Komitetu Programowego, możemy spodziewać się jeszcze więcej tematów technicznych, edukacyjnych i biznesowych, a także dużego nacisku na rozwój Community Corner.

Warto więc trzymać rękę na pulsie i śledzić, co przygotowała ekipa PLNOG-a. Dla czytelników WebHostingTalk tradycyjnie mamy 15% zniżki na hasło “WHT15”.

Zdjęcia z imprezy: https://www.flickr.com/photos/130530262@N07/albums

 

Tak obchodziliśmy Dzień Admina 2015!

Piękna, wakacyjna pogoda, zielony teren zabytkowego fortu i grupa prawie 50 adminów. Z Krakowa, Warszawy, Częstochowy i kilku innym miast! Dzień Admina organizowany przez społeczność Anonimowych Adminów przyciągnął w tym roku ludzi IT z całej Polski!

Już po raz drugi spotkaliśmy się, by wspólnie świętować Dzień Admina – święto administratorów systemowych przypadające na ostatni piątek lipca. Dzięki uprzejmości Fundacji Aktywnej Ochrony Zabytków Techniki i Dziedzictwa Kulturowego „Janus” zaczęliśmy od zwiedzania zabytkowego Fortu Barycz i jego okolic.

 Zobacz jak było!

 

mini (13 of 59)

 

 

W dalszej części imprezy czekało na nas ognisko z kiełbaskami, kino pod gołym niebem z klasyką filmu klasy B, a także turniej mini gier. Ten ostatni wzbudził chyba największe emocje.

 

mini (51 of 59)

 

Wszystkie konkurencje inspirowane były znanymi grami komputerowymi. Sirocco Outdoor przeniosło je do rzeczywistości, a uczestnicy stali się aktywnymi bohaterami Wormsów, Duckhunta, Pac-Mana czy gry w statki.

mini (53 of 59)

Integracja adminów trwała aż do 4. nad ranem. Byli odważni, którzy zdecydowali się na jeszcze jedną atrakcję wieczoru – noc w zabytkowym forcie!

 

mini (43 of 59)

 

Wszystkie fantastycznego atrakcje, pozytywne emocje i ogniskowy poczęstunek w trakcie Dnia Admina 2015 sponsorowali Oktawawe, Lumesse oraz MegiTeam.

 

Praca zdalna i rozwój branży hostingowej

Rozwój technologii całkowicie rewolucjonizuje rynek pracy i wyprowadza pracę zdalną na nowy poziom, a tolerancja i otwartość firm na ten rodzaj współpracy pozwala na wyłapywanie najlepszych ludzi z całej Polski. Niestety większość organizacji internetowych nie wykorzystuje możliwości, jakie się z tym wiążą. Dla przykładu, dwie największe firmy hostingowe, home.pl i nazwa.pl skupiają się przede wszystkim w dużych polskich miastach.

Niepodważalny fakt na dziś – praca zdalna daje ogromną przewagę nad konkurencją. Gdzie stacjonuje home.pl? W Szczecinie i w Warszawie, a nazwa.pl? Tylko Kraków. Siłą rzeczy mogą zatrudniać wyłącznie ludzi, którzy mieszkają w tych miastach. Nie mają dostępu do najlepszych specjalistów, którzy rozsiani są po całej Polsce, bo nie każdy chce się przeprowadzać. Dla przykładu w zenbox.pl działają miłośnicy mazurskich jezior czy gór i nikt nie zmusza ich do przenosin.

Branża hostingowa zmieniła się w ciągu ostatnich lat nie do poznania. Oferty stały się do siebie tak podobne, że firmy zmuszone są dawać coś ponad standard. Aktualnie łatwo zauważyć, że klient nie oczekuje już tylko dobrego produktu, ale również obsługi i wsparcia na najwyższym poziomie. Pracownicy obsługi klienta powinni bazować przede wszystkim na swojej wiedzy, doświadczeniu i stosować takie działania, które realnie pomogą klientowi. Strony WWW klientów nie są takie same, trzeba więc do każdego klienta podejść indywidualnie, a nie postępować według reguły, która jest określona w „Wielkiej Księdze Procedur”, co zdarza się nadzwyczaj często wśród polskich firm hostingowych.

Niestety takie podejście ma swoje konsekwencje – pracownicy biura obsługi klienta muszą znać się na tworzeniu stron www, ich promocji, utrzymaniu i rozbudowie. Ilu tego rodzaju specjalistów, otwartych, ambitnych i merytorycznie przygotowanych pozostało wolnych na rynku pracy w Szczecinie lub Krakowie? Niewielu, dlatego organizacje stacjonarne mają trudności w znalezieniu ludzi z doświadczeniem w prowadzeniu własnych stron WWW oraz wiedzą techniczną. Firmy hostingowe powinny być w tym zakresie bezkompromisowe. Tylko osoba, która prowadziła własną stronę WWW będzie w stanie doradzić w kwestii odpowiedniego pluginu dla systemu CMS, żeby zadbać o SEO bądź rozwiąże od razu problem z działaniem strony, gdyż kiedyś sama się z nim spotkała. Organizacje pozwalające na pracę zdalną nie ograniczają się pod tym względem i ściągają najlepszych ludzi z całej Polski.

Każdy z pracowników firmy hostingowej musi rozumieć potrzeby klienta. Nie może tego robić, jeśli sam w przeszłości nie próbował tworzyć własnej strony i osiągnąć z nią sukcesu. Powinno być to sprawdzane w pierwszej kolejności w trakcie procesu rekrutacyjnego. Warto również zauważyć, że konkurencja nie wspiera w żadnym stopniu strony www klienta. Skupiają się wyłącznie na swoich narzędziach (np. panelu zarządzania) oraz własnej infrastrukturze, co jest błędem, ponieważ w dzisiejszych czasach nie tylko produkt jest ważny, ale również usługa działająca wokół niego. Świetnym potwierdzeniem nieznania potrzeb klienta przez pracowników konkurencyjnych BOKów jest to, że na ich odpowiedź trzeba czekać od kilku do kilkunastu godzin.
Praca zdalna jest dość specyficzna i nie każdy się do niej nadaje. Wymaga ogromnego samozaparcia i bardzo dobrej organizacji swojej pracy, a pracownik biura obsługi klienta powinien się takimi właśnie cechami wyróżniać.

Dzięki temu wszyscy są szczęśliwi, a klienci najbardziej.

Zapytaliśmy kilku osób o to, co same myślą o pracy zdalnej. Od Michała Góreckiego usłyszeliśmy:

Zawsze marzyłem o pracy zdalnej. Przed oczyma miałem mitycznych SEO-wców, którzy siedzą na rajskiej plaży pod parasolem z lapkiem i popijając drinka robią co trzeba. To oczywiście obraz mocno wyidealizowany, bo teraz, gdy wiem dobrze co oznacza praca zdalna, widzę także jej wady. Choć nadal nie zamieniłbym jej na biurko w korpo. A nawet gdybym tak zrobił, to pewnie szybko chciałbym powrotu.

Praca zdalna to wolność i dynamiczność. Teraz mam prace przy sobie i o ile mam internet i moje słuchawki, mogę pracować właściwie wszędzie. Oczywiście rzeczywistość weryfikuje marzenia, więc to nie jest tak, że jadę sobie do dowolnej kafejki, albo siadam na trawniku w jakimś miejscu w Warszawie. Nie pracuję też na plaży, ani w basenie w ogródku – choć pewnie udałoby mi się wreszcie znaleźć jakieś rozwiązanie jak pracować na lapku z basenu. Na codzień wolę moje domowe biuro, wygodny fotel i biurko. Wtedy mniej mnie rozprasza.

No właśnie – praca zdalna, gdy nie masz koło siebie współpracowników, czy szefa, wymaga sporo samozaparcia i samodyscypliny. Trzeba mimo wszystko ustalić sobie ramy czasowe i zadaniowe. A także ograniczyć inne czynniki – Facebook i inne tego typu sprawy kuszą jak nigdy.

Praca zdalna to także utrudniony kontakt z innymi ludźmi. Nie możesz łatwo pilnować podwładnych, ani omawiać z nimi wielu spraw osobiście. My korzystamy ze Skype lub Google Hangouts, staramy się także widywać co najmniej raz w miesiącu, a najlepiej raz na dwa tygodnie.

Mogę jednak czasem zdecydować, że chcę spędzić dzień inaczej, a popracować wieczorem, mam więcej luzu, czy wyboru co do żywienia – a to bardzo, bardzo ważne.

Paweł Lipiec:

Pracowałem zdalnie, pracowałem (i pracuję aktualnie) będąc z zespołem w jednym biurze. Każde rozwiązanie ma swoje wady i zalety, natomiast jeśli chodzi o rozwój i naukę to z mojego doświadczenia dużo lepiej sprawdza się tu model wspólnej pracy w jednym biurze. Możliwość bezpośredniej rozmowy, szybkiej konsultacji, znalezienia porady czy spokojnego przegadania problemu z kolegą obok sprawia, że w takim modelu pracy zdecydowanie łatwiej się uczymy. Praca zdalna sprawia, że każdy jest w pewnym stopniu odseparowany od pozostałych. Jasne, technologia pozwala na pokonanie tych barier, ale to jest zupełnie inny poziom komunikacji. Moim zdaniem praca w jednej przestrzeni zdecydowanie mocniej wspiera naukę i rozwój niż praca zdalna.

Michał Sadowski:

Praca zdalna to naturalnie mix wad i zalet. Wadą są naturalnie utrudnienia komunikacyjne i integracyjne. Poprawiają to nieco technologie jak Slack, czy Skype, ale nigdy nie zastąpi do relacji twarzą w twarz. Mimo tych wad, jestem fanem pracy zdalnej. Zaletą jest elastyczność w pracy połączona z wygodą w rekrutacji talentów, które są zlokalizowane poza wielkimi miastami. Pozyskaliśmy w ten sposób najlepszych ludzi, którzy zasilają dziś nasz oddział programistyczny, czy helpdesk.